CO  MAM  KUPIĆ?

 

 

Nie ma jednej recepty i jednej metody aby kupić najlepszy sprzęt.
Najkrótsza odpowiedź brzmi: kup to co Ci jest potrzebne i na co Cię stać :o)
Poniżej postaram się zamieścić 3 warianty zakupu sprzętu muzycznego.


GRANIE AMATORSKIE (wariant najtańszy)
Jeśli grasz tylko w domu, to nie potrzebujesz żadnego nagłośnienia. Warto zadbać najpierw o dobre brzmienie akustyczne tzn. bez wzmocnienia czy przesterowania.  No ale ile można ćwiczyć? :o)
Z czasem przyjdzie nam ochota na przesterowanie dźwięku, czy dodanie jakiegoś efektu np. delay.

Możemy zakupić sobie mały (ok. 5-10W) tranzystorowy piecyk np. Mega Amp czy Danelectro czy inny mały i tani wzmacniacz. Do tego można kupić stary polski/niemiecki/czechosłowacki mikrofon z allegro (wymaga zapewne zmiany wtyku na Jack).  
Jeśli chcemy jakiś efekt typy delay to najtańsze są chyba Behringer czy Danelectro.

Podsumowując:
Wzmacniacz:  100-200zł
Mikrofon:  10 - 30zł
Efekt delay:  70 - 120zł


GRANIE  NA POWAŻNIE  (wariant droższy)
Zaczynamy grać z zespołem. Potrzebujemy nagłośnienia, zwykle jest to wzmacniacz gitarowy lampowy lub dobry tranzystorowy o mocy wystarczającej, aby słyszeć się na próbie zespołu czy na pierwszych koncertach.
Jeśli chcemy grać czystym brzmieniem harmonijki to możemy korzystać z aktywnego monitora lub podłączyć się do miksera (tam gdzie
wokalist(-k)a) .

Jeśli chcemy być niezależni, to można zakupić co najmniej 30W piecyk koniecznie do grania akustycznego np.  Mega Amp AC 60R, Kustom lub Behringer. Dobrze aby miał różne wejścia i wyjścia (aby można go było podłączyć na większym koncercie do miksera).  

Każdy mikrofon wokalowy powinien się nadawać do czystego brzmienia harmonijki. Nawet najtańszy (ale markowy) mikrofon powinien wystarczająco dobrze zabrzmieć z harmonijką  np. Shure C607 czy
Audix F50.

Sprawa się nieco komplikuje, gdy chcemy zagrać przesterowanym dźwiękiem tzn. chicagowskim.
Potrzebny nam piecyk, najlepiej lampowy. Ostatnio pojawiło się sporo modeli lampowych produkowanych na bliskim wschodzie ale brzmiących całkiem nieźle.  Tego typu piece grają głośniej niż ich odpowiedniki tranzystorowe i brzmią cieplej, a także mają więcej niskiego środka,  ogólnie mówiąc lepiej brzmią niż te tranzystorowe. Zatem moc pieca lampowego ok. 10-15W powinna wystarczyć (na tranzystor byłoby to stanowczo za mało) A więc modele:Epiphone Valve Standard, Laney Cub 12, czy używany Fender Pro Junior  powinny zdać egzamin.

Jeśli chodzi o mikrofony to  kopie mikrofonów Shure czy Blues Blaster będą brzmiały nieźle, a będą kosztować połowę ceny oryginałów :o)

Można tu wymienić: Superlux  D112, Peavey H-5 czy nasz rodzimy Black Edge.
W kwestii efektów mamy już całkiem duże pole do popisu.  Można już kupić używane efekty Boss, czy całkiem nieźle brzmiące analogowe kostki firmy Artec.  

Jeśli mamy więcej niż 1 efekt to przyda się zasilacz, bo niektóre efekty są dość energożerne.  Możemy więc  zakupić  używane efekty GE7 czy DD3 renomowanej firmy Boss.
Nie polecam żadnych efektów typu distortion chyba że dla gitarzystów, bo harmonijkarzom na pewno się nie przydadzą (są bardzo podatne na sprzęganie).

Nie zapomnijmy o dobrych kablach i wtykach, bo gdy te zawodzą cały występ może się nie udać.

Podsumowując:
Wzmacniacz akustyczny:  500 -1000zł
Mikrofon wokalowy:  100 - 200zł
Wzmacniacz lampowy: 800 - 1500
Mikrofon harmonijkowy:  200 - 300zł
Efekt: 200 - 300zł
Dobry kabel:  40 - 60zł
Zasilacz: 50 - 100zł


GRANIE ZAWODOWE (wersja najdroższa)
Regularnie koncertujemy, wyjeżdzamy w trasę i mówiąc najprościej żyjemy zgrania.
Jak nietrudno zgadnąć tutaj sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo trzeba tu zadbać o jak najlepsze brzmienie, niezawodność i możliwie małe gabaryty.

W zasadzie nie ma tutaj górej granicy finansowej, można kupić sprzęt nawet za 50tys zł. Ale spójrzmy realnie co naprawdę będzie potrzebne zwykłemu zawodowemu harmonijkarzowi.
Profesjonalny wzmacniacz akustyczny np. Roland AC-60 czy AER Alpha/Compact ze wszystkimi mozliwymi wejściami/wyjściami.

Dobry mikrofon wokalowy np. Shure SM 58 czy Electro-Voice N/D  967
Zawodowy kabel firmy np. PlanetWaves czy Proel Die Hard.
Z mojego doświadczenia wiem, że przydaje się potencjometr głośności do mikrofonu np. TAKI
Albo można kupić gotowy mikrofon z potencjometrem, np. TAKI

Jeśli chodzi o wzmacniacze lampowe to przydałby się jeden duży, co najmniej 30W na duże sceny no i mały ok. 10-15W do mniejszych klubów lub do nagrywania w studio.  Tu niestety zaczynają się poważne wydatki, bowiem niełatwo jest kupić naprawdę dobry piec lampowy do harmonijki (nie każdy ma odpowiednie parametry).  
Polecam sprawdzone rozwiązania: Fender Bassman 59 RI, Marble, Meteor, Sonny Jr, HarpGear. Tu mamy gwarancję że jest to wzmacniacz rewelacyjnie współpracujący z harmonijką.

Oczywiście można podrasować nieco Fendera Blues Juniora czy przerobić nieco wzmacniacz Dynacord, ale to nie daje gwarancji wspaniałego mięsistego brzmienia.

Mikrofony też nie są tanie, najbardziej cenione są te z wkładkami sprzed 1960 roku np. Shure CR czy Astatic JT-30, ale coraz większą popularnością cieszą się mikrofony typu stick czyli podobne do wokalowych np. Electro-voice RE10 czy stary Shure 545. Niestety coraz trudniej je kupić, a ich cena szybko rośnie.

Pojawiły się firmy produkujące efekty specjalnie dla harmonijkarzy np. Loney Wolf czy Kinder Anti-Feedback, które trzeba sprowadzać najczęściej z USA .

Jeśli mamy więcej niż dwa efekty to oprócz zasilacza (polecam zawodową firmę Yankee), to przydał by się jakiś pedalboard aby za każdym razem nie ustawiać efektów na nowo i nie podłączać ich bo pochłania to czas i skraca żywotność sprzętu. Można więc zakupić większą lub mniejszą tzw podłogę na nasze efekty, kable i zasilacze w jednym opakowaniu.

Jeśli mamy drogi sprzęt to powinniśmy zadbać o jego bezpieczeństwo tzn zamówić gąbkowe pokrowce a jeśli dużo gramy to specjalne skrzynie tzw case.

Z czasem można zadbać o akcesoria. Jeśli nie tylko gramy ale też śpiewamy przyda się pulpit na teksty czy mała lampka do oświetlania tych tekstów. Jeśli mamy ciężki piec to może przyda się wózek czy podest z kółkami  itd.

Podsumowując:
Wzmacniacz akustyczny:  1800- 4000zł
Mikrofon wokalowy: 500 - 800zł
Kabel mikrofonowy ok. 5m:   100-200zł
Potencjometr:  ok. 200zł
Wzmacniacz lampowy duży:  3000-15000zł
Wzmacniacz lampowy mały: 1500 - 3000zł
Mikrofon harmonijkowy: 600-1200zł
Efekt harmonijkowy: 700 - 2000zł
Pedalboard: 300 - 1000zł
Zasilacz: 400zł
Kable i przejściówki:  400zł
Pokrowiec miękki:  100 - 200zł
Pokrowiec twardy case:  400 - 1000zł

Podałem jedynie przykładowe i orientacyjne zestawy i ceny. Mam nadzieję że pomogą Wam w udanych zakupach i czerpaniu przyjemności z grania na harmonijce.
Jednak należy pamiętać, że przede wszystkim gra sam człowiek, a nie jego sprzęt
     

 

TRZECIA  POZYCJA

 

 

"Trzecia pozycja" zwana czasem "double-crossed harp".

Ogólnie mówiąc: granie w danej pozycji na harmonijce diatonicznej ("bluesowej") oznacza granie w konkretnej tonacji.

 

Każda pozycja ma swój najważniejszy dźwięk czyli tzw dźwięk toniczny = pierwszy dźwięk danej skali. Od niego często zaczynamy grać i zdecydowanie częściej na nim kończymy.

Jest to sposób grania na harmonijce, pozwalający poruszać się nie tylko w tonacjach durowych, ale również w molowych.

 

Jeśli mamy instrument w tonacji C-dur, to w 3 pozycji będziemy grać w przy akompaniamencie w tonacji d-moll, a na harmonijce A w 3 pozycji gramy w hm czyli o cały ton wyżej niż tonacja naszego instrumentu.

Dżwięki podstawowe:

             D  E  F  G  A  H  C  D

Dźwięki dodatkowe:
              Ab   Bb   Db    

(oraz tylko dla trybu durowego dźwięk F#)

Wszystkie dźwięki:
D  E  F  G  Ab  A   Bb  H  C  Db   D

 
Zatem najważniejszym dźwiękiem dla 3 pozycji będzie dźwięk toniczny "D" .

W 3 pozycji mamy do czynienia z trochę innym rozkładem dźwięków niż w najczęściej używanej 2 pozycji. Będzie można tu wykorzystywać nowe zagrywki uzyskiwane zarówno w niskim, środkowym czy wysokim rejestrze.   
          

Można dodać do niej dodatkowo G# czyli Ab (czyli 3kanał obniżony o 1,5 tonu lub 6kanał obniżony o pół tonu). Czasami jest dozwolone granie zamiast Bb tonu H, jednak nie może w tym czasie trwać akord gm (bo ma tercję Bb) !!!  Zatem w bluesach molowych powinno się grać dźwięk Bb a zdecydowanie unikać H.

Czasem można też używać dźwięku Db (czyli obniżonego 1kanału lub 4kanału), który szczególnie dobrze brzmi w nastrojowych balladach.                

Zachęcam do eksperymentowania i do szukania własnych zagrywek i patternów.  
A na początek polecam nagrania Mistrzów: Carey Bell, Junior Wells,  James Cotton, George Smith, William Clarke, Mark Hummel, Rick Estrin, Rod Piazza.

BIOGRAFIA

 

Jeden z najlepszych i najbardziej wszechstronnych harmonijkarzy w Europie.
Wielokrotnie uznawany za najlepszego harmonijkarza w Polsce.

Otrzymał dwie platynowe płyty za album Maleńczuk & Waglewski "Koledzy" (2007) oraz Waglewski Fisz Emade "Męska Muzyka"(2008).
Czołowy pedagog i popularyzator harmonijki w naszym kraju. Co rok prowadzi ok. 30 warsztatów muzycznych i gra ok. 100 koncertów w Polsce i za granicą.

W ramach Przystanku Woodstock 2008 poprowadził warsztaty muzyczne w Akademii Sztuk Przepięknych, między seminariami takich osobistości jak Tadeusz Mazowiecki czy Tomasz Lis.


W roku 2010 jako pierwszy Polak został zaproszony na największy festiwal harmonijkowy w Minneapolis, organizowany przez SPAH, gdzie zagrał solowy koncert oraz poprowadził wykład dla najbardziej zaawansowanych uczestników zjazdu z całego świata.

 

W roku 2014 wziął udział w największym brytyjskim festiwalu harmonijkowych NHL w Bristolu. Tam poprowadził dwa workshopy o loop station oraz o specjalnych strojeniach harmonijek diatonicznych.
 

Czuje się swobodnie w każdym gatunku muzyki, biegle posługuje się techniką overbending, która pozwala grać dowolną skalę w każdej tonacji na zwykłej 10-cio kanałowej harmonijce diatonicznej.
 
Prowadził warsztaty mistrzowskie we Francji, USA, Chorwacji czy na Ukrainie. Koncertował również w Niemczech, Belgii czy Maroko.    
Jego niezwykłą muzykalność i wirtuozerię docenili m.in. Tommy Emmanuel, Wojciech Waglewski, Marek Raduli, Alicja Janosz, Jarek Śmietana, Andrzej Nowak, Piotr Banach Krzysztof Misiak czy Maciej Maleńczuk, Alicja Majewska.
Udziela się w wielu formacjach muzycznych, występuje solowo z wykorzystaniem loop station oraz jako muzyk sesyjny (nagrania do filmów, gier komputerowych czy reklam tv).
   

Bartosz Łęczycki gra wyłącznie na harmonijkach firmy SEYDEL,

a także jest endorserem firm:
Acus, Baton Rouge.

fot. Jacek Piotrowski
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now